Zapowiedzi książkowe #2

10032012092217-coelho
Kamil Czyta Książki Zapowiedzi Książkowe
Przyszedł maj, rozleniwił nas na początku swoją majówką (bardziej udaną lub mniej), powoli wybudzamy się z tego pięknego snu i wracamy do rzeczywistości. Maj to miesiąc matur, życzę wszystkim maturzystom powodzenia, i myślę, że nie Potopiliście się na dzisiejszym Weselu :) Zachęcam Was wszystkich do poznania co ciekawego szykują dla nas poszczególne wydawnictwa!
Jest tu jakiś fan Paulo Coelho? :P

Kamil Czyta Książki Książkowe Zapowiedzi
Pytam, bo właśnie w tym miesiącu jest przewidywana premiera kolejnej książki pisarza. Sam przyznam się, że przeczytałem kilka jego książek, ale fanem nie jestem i raczej nie zostanę.
„Linda ma 30 lat, jest szczęśliwą małżonką bogatego człowieka, ma dwójkę dzieci i pracuje jako dziennikarka. W oczach wielu jej znajomych ma doskonałe życie. Jednak to co dla nich jest sukcesem dla niej – męczącą apatią. Zaczyna prześladować siebie samą rutyną i przewidywalnością kolejnych dni. Pełna wątpliwości, boi się zmian lecz nie wyobraża sobie zawieszenia w dożywotnej próżni. Wszechogarniający marazm i niechciane zgnuśnienie staje pod znakiem zapytania kiedy bohaterka przypadkowo natyka się na odnoszącego sukcesy polityka, który 30 lat wcześniej…. był jej chłopakiem. Licealna, wolna, pozbawiona odpowiedzialności miłostka, przez lata przekształca się w gorącą namiętność.” Premiera: 28.05. 2014.
Książkowe Zapowiedzi Kamil Czyta Książki
Jestem bardzo ciekawy tej książki. Lubię historyczny okres Rewolucji Francuskiej, więc umiejscowienie tam akcji książki jest świetnym pomysłem. Zobaczymy jak autor wybrnął z tego zamiaru. 
„Pasjonująca powieść historyczna i dowód niezwykłej siły wyobraźni – opowiada o losach trzech młodych mężczyzn żyjących w Paryżu roku 1789, w przeddzień wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej.
Georges-Jacques Danton: żarliwy, tryskający energią i zadłużony po uszy…
Maximilien Robespierre: niepozorny, pracowity i obawiający się przemocy…
Camille Desmoulins: wspaniały mówca, przystojniak pełen uroku, a zarazem człowiek zmienny i niegodny zaufania…
” Premiera: 26.05.2014
Książkowe zapowiedziKsiążka, o której wiem od dawna i tylko czekałem, aż pojawi się jakiś news o przybliżonej dacie wydania. Czekam, chcę i przeczytam. 
„Emerytowany policjant był świadkiem jak skradziony mercedes wjeżdża w tłum bezrobotnych oczekujących na etat. Zawraca po czym znowu szarżuje zabijając kilkanaście osób. Mordercy udaje się uciec i ślad po nim zaginął. Po wielu latach wspomnienie tamtych wydarzeń wciąż dręczy Billa Hodgesa. Pewnego dnia dostaje wiadomość od sprawcy masakry. Jego diaboliczny plan może narazić tysiące ludzi na utratę życia. Bill Hodges musi przerwać emeryturę wypełnioną depresyjną rutyną i z pomocą dosyć nietypowych ludzi powstrzymać mordercę.” Premiera: 20.06.2014.
Książkowe ZapowiedziCoś dla fanów szwedzkiego kryminału, mrocznego, wodzącego za nos           i nieprzewidywalnego.
„Detektyw Jeanette Kihlberg musi przerwać śledztwo w sprawie zamordowanego chłopca imigranta, kiedy ginie wpływowy sztokholmski biznesmen. Zbrodnia ta nosi znamiona rytuału, a wiele wskazuje na to, że mógł to być również akt zemsty. Policja prosi o pomoc w przygotowaniu portretu psychologicznego sprawcy psycholog Sofię Zetterlund. Jeanette nie zaprzestaje pracy przy starym dochodzeniu i poszukiwań zaginionej Viktorii Bergmann. Ślady prowadzą do ekskluzywnej szkoły z internatem w Sigtunie, do Danii oraz wydarzeń z dalekiej przeszłości.” Premiera: 27.05.2014.
 
Książkowe ZapowiedzKontynuacja książki „Rok na Majorce”
„Po kilku miesiącach sielankowego życia w Polsce u boku ukochanego Marka Magda zaczyna tęsknić za gorącymi plażami Majorki. Ivanka przeżywa problemy sercowe i potrzebuje pomocy przy prowadzeniu kawiarni, a kipiący hormonami Paco marzy o poznaniu seksownej Słowianki i zamierza znaleźć ją właśnie w Polsce. Magda rusza na pomoc majorkańskim przyjaciołom. Już pierwsze promienie słońca sprawiają, że wracają gorące wspomnienia, a pewien wyjątkowo pociągający blondyn sprawia, że odległa Warszawa, w której został Marek, wydaje się jeszcze bardziej szara i nudna…” Premiera: 26.06.2014
Kamil lubi powieści historyczne, oj lubi.
Książkowe Zapowiedzi
„Msze odprawiane w pośpiechu i byle jak, uczty do białego rana i celibat, który istnieje jedynie na
papierze – intrygi i uczucia na średniowiecznym dworze. Monachium. Początek XVI wieku. Veva ma poślubić syna kupca z Innsbrucku, jednak w drodze do Tyrolu rabusie napadają na orszak panny młodej, zabijają jej brata, a dziewczynę uprowadzają. Wprawdzie po kilku dniach udaje się uratować Vevę z rąk oprawców, ale nikt nie chce jej uwierzyć, że nie straciła dziewictwa. Mimo niezręcznej sytuacji ojciec Vevy obstaje przy ślubie córki i postanawia wydać ją za mąż za Ernsta Rickingera, cieszącego się złą sławą kobieciarza i wroga kleru.” Premiera: 27.05.2014.
Książkowe Zapowiedzi Kamil Czyta książkiI na koniec, coś na co czeka spora grupa ludzi.
„Siedemnaście lat przesypało się przeze mnie i pogrzebało mnie w mym własnym wnętrzu. Czuję, że mam zrośnięte, ciężkie od piasku nogi, umysł przepełniony ziarenkami wahania i niedokonanych wyborów, tracę cierpliwość, w miarę jak czas przecieka mi przez ciało. Julia już wie, że tylko ona może zatrzymać Komitet Odnowy. Ale aby go pokonać, potrzebuje pomocy kogoś, komu nigdy nie potrafiła zaufać – Warnera. Podczas współpracy z nim przekona się, że nie wszystko, co wie o nim i o Adamie, jest prawdą.”
Tym razem tylko jedna książka fantastyczna, choć maj będzie nam mijał pod znakiem różnorakich premier fantasy dla dorosłych i młodzieży. Jednak nie samą fantastyką człowiek żyje, więc może znajdziecie coś dla siebie?
A już jutro wracam do Was z recenzją książki, gdzie trupów co nie miara, a krew leje się hektolitrami :)

Podsumowanie kwietnia!

images
Kamil Czyta Książki

Wow! Takim okrzykiem mogę podsumować ubiegły miesiąc. Wydarzyło się dużo i mam ochotę na więcej :) To dopiero mój drugi miesiąc blogowania, ale już czuję, że wsiąknąłem na dłużej, mam masę pomysłów na rozwój bloga, zapał przeogromny, a co najważniejsze sprawia mi ogromną przyjemność czytanie i pisanie. To Wy jesteście moim motorem napędowym i to z Wami chcę się dzielić moimi przemyśleniami. Dzięki, że odwiedzacie mój blog! :)

W kwietniu przeczytałem sześć książek:
Stephen King – Christine [KLIK]
Anna Kańtoch – Zabawki Diabła [KLIK]
Suzanne Collins – Igrzyska Śmierci [KLIK]
Danił Korecki – Antykiler [KLIK]
Jakub Ćwiek – Kłamca [KLIK]
Erle Stanley Gardner – Sprawa śmiercionośnej zabawki [czeka na recenzje]
Przeczytałem 2493 strony co daje wynik 83 stron na dzień, co jest wynikiem niezłym ;)
W ramach wyzwania Przeczytam tyle ile mam wzrostu, mój stos przeczytanych książek mierzy 15,8 cm, co przy moim wzroście 181 cm wynika, że muszę przeczytać jeszcze 147,8 cm książek. Czy dam radę? Mam nadzieję, że tak :)
Licznik ostatniego dnia marca mówił, że odwiedziliście mnie 2983 razy, czyli przez kwiecień odwiedziliście mnie ponad 4 tysiące razy, czyli średnio tysiąc na tydzień. Nigdy nie spodziewałem się takiego odzewu i w najśmielszych snach nie wyobrażałem sobie takiego wyniku po dwóch miesiącach blogowania! :O
Do grona obserwatorów dołączyło 40 osób, za co im szczerze dziękuję, i mam nadzieję, że każda z nich znajdzie coś dla siebie. Dziękuję Wam jeszcze raz, każde wejście na bloga jest moim małym sukcesem, cieszę się z tego co robię i nie zamierzam przestać! :)
Myślę, że dzięki Wam, czyli z okazji 10 tysięcy wejść uda mi się w maju zorganizować konkurs, w którym postaram się o ciekawe nagrody. Już dzisiaj Was zachęcam do wzięcia w nim udziału, a informacje będą ukazywać się na bieżąco.
Dziękuję Wam jeszcze raz!

Kamil pisze #3 czyli jak spędziłem Światowy Dzień Książki

indeks

Kamil Pisze Kamil Czyta Książki

W dniach 23-24 kwietnia odbył się Małopolski Dzień Książki pod hasłem Książka i Róża. Ponadto 25 kwietnia odbyła się Katalońska Noc w Bibliotece, niejako podsumowanie dni książki i hołd w stronę inicjatorów międzynarodowej akcji, która zrodziła się właśnie w Katalonii. Pisałem już o tym wcześniej, jak i o tym, że wybiorę się do Wojewódzkiej Biblioteki, przekonać się, jakie atrakcje przygotowała. Jednak bardziej ciekawili mnie uczestnicy tych dni, czyli my, zwykli czytelnicy. Jacy są krakowscy książkofile? Co czytają? Ile mają lat? Chciałem odpowiedzieć Wam na pytania. Choćbym bardzo chciał, nie uda mi się. Dlaczego?


Uczestników było za mało. Niestety muszę z przykrością stwierdzić, że czytamy mało albo wcale. Przeważająca część osób spotkanych w Bibliotece to studenci, którzy po prostu przyszli tam by wypożyczyć jakąś książkę, albo poczytać w zaciszu czytelni. Inna grupa to dzieci w wieku uczniów szkoły podstawowej, które zostały przyprowadzone przez swoich nauczycieli by stawić się na rozdaniu nagród w konkursach plastycznych. Przy okazji zostały oprowadzone po całej bibliotece, co sądząc po minach wielu, nie było ich największym marzeniem. Trzecia grupa to ludzie starsi ode mnie o co najmniej 30 lat, którzy przyszli na spotkanie z jednym z autorów albo chcieli kupić, wymienić książki, wcale już nie najnowsze.

No właśnie, książki. W tych dniach był organizowany kiermasz książek wycofanych z Biblioteki, a w piątek wymiana książkowa: przyniosłeś książkę starszą niż z 1995? Możesz zabrać jedną pozycję również sprzed tego roku. Osobiście przyniosłem jedną powieść, bodajże z 2007 roku, która nie zachwyciła mnie ani treścią ani formą. Postanowiłem, że wezmę ją ze sobą, a nuż znajdzie się ktoś komu się spodoba i postawi ją na półce z etykietą „Best of the best”. Kiermasz zaczął się o 20. Byłem na miejscu o 20:15. Książek nowszych  już nie było, a z podsłuchanej rozmowy wynikło, że takich pozycji było ledwie kilka. Przeważały oczywiście starsze, których nikt nie kojarzył, a okładki pozostawiały wiele do życzenia. Zawiedziony, zabrałem swoją książkę z powrotem do domu.

Wracając do kiermaszu. Pozycji do zabrania było bardzo malutko. Przeważały te skierowane dla dzieci, albo w obcym języku, w większości bardzo stare i zniszczone. Podobnie jak podczas książkowej wymiany, te najlepsze i najlepiej zachowane egzemplarze rozeszły się w mgnieniu oka. Mnie jako entuzjasty fantastyki nie zainteresowała ani jedna pozycja, ale z braku laku kupiłem jedną, bo jak to tak wyjść z biblioteki bez książki? I tutaj duży plus dla organizatorów, do każdego zakupu książki dołączali czerwoną różę, jakby na potwierdzenie hasła przewodniego tych dni. Tak samo przy głównym wejściu do biblioteki rozdawane były ulotki i ciasteczka z wróżbą, a raczej z najbardziej sławnymi sentencjami znanych pisarzy. Pomysł świetny, ale jak wszystko, tak i ciasteczka skończyły się bardzo szybko.

Ubolewam nad reklamą tego wydarzenia. Gdybym nie poszedł do pobliskiego sklepu, i gdyby w tym
Kamil Pisze Kamil Czyta Książki

samym budynku na piętrze nie było biblioteki nigdy bym się o tym wydarzeniu nie dowiedział. Wielki plakat z brudnej szyby głosił, że w tych i tych dniach odbędzie się to i to, serdecznie zapraszamy, a na drugim, równie dużym plakacie widniała długa lista małych i mniejszych księgarń, antykwariatów, które w tych dniach obniżą swoje ceny o 10%. Ten pomysł równie był świetny, ale no! Czemu organizatorzy nie zabiegali o partnerstwo innych, większych księgarń, przez które przewija się spora liczba osób w każdym wieku? Czemu te plakaty nie zwracały mojej uwagi w centrum miasta?!

Ponarzekałem, pomarudziłem, ale żeby nie być taki zły, powiem Wam co było pozytywnego. Spotkania z autorami. Na jednym nie mogłem być, jednak na to ważniejsze, z profesorem Jerzym Stuhrem  wybrałem się z wielkimi nadziejami. Pierwsze wrażenie? Myślałem, że ludzi będzie więcej. Drugie to takie, że chyba większość Krakusów widziało na żywo profesora, bo sam akcentował swoje przywiązanie do Krakowa, jednak ja, mały, skromny człowiek z małego miasta widziałem go po raz pierwszy w życiu na żywo. Spotkanie było świetne, profesjonalnie prowadzone, żałujcie, że nie byliście :D

Trzeci i ostatni dzień był moim zdaniem najciekawszy. Więcej ludzi, więcej atrakcji, więcej naprawdę fajnych (nie bójmy się użyć tego słowa :D) pomysłów. Od początku akcji, czyli godziny 19 przez sale Biblioteki niósł się szum muzyki w wykonaniu zespołu S@S, dzieciaki biegały po gmachu bawiąc się i radośnie krzycząc, kobiety mogły posłuchać o hiszpańskiej sztuce i kuchni, a mężczyźni oglądać panie tańczące z chustą. Najlepszy dzień, urozmaicony do granic możliwości, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. W ten jeden wieczór czuć było, że Biblioteka żyje i ma się dobrze. Tylko szkoda, że poprzednie dni takie nie były.

Na koniec wyrażę szczerą nadzieję, że następna edycja tego wydarzenia będzie jeszcze lepsza, urozmaicona o dodatkowe atrakcje, z garścią świeżych pomysłów i ciut innym czasie, bo wybór godzin poszczególnych warsztatów i spotkań nie był komfortowy dla większości (pracujących) ludzi, może i przez to frekwencja była taka niska. Niemniej jednak należy się ukłon w stronę organizatorów, za to, że ciągle działają by kolejne Dni Książki były lepsze od poprzednich i starają się urozmaicić nam te dni. Tylko szkoda, że czytelników coraz mniej..

Zapowiedzi książkowe #1

wielkanoc2011
Dzisiaj Wielki Piątek, za dwa dni siądziemy do wielkanocnego stołu. Każdy ma prawo do zwolnienia tempa, spędzenia tego czasu z rodziną, odwiedzenia bliskich czy wielkiego obżarstwa. Dlatego dzisiejszy post jest lekki i przyjemny, zobaczmy jakie nowości szykują wydawnictwa na najbliższy czas :)

Richard Paul Evans – Kręte ścieżki
Premiera: 30-04-2014
Co może zrobić człowiek, który wszystko stracił? Alan postanowił wybrać się na wędrówkę, bez szczególnego planu i celu. Nie wiedział, co go czeka i dokąd dojdzie. Nie spodziewał się, że po drodze spotka ludzi, którzy odmienią go na zawsze i staną się dla niego nauczycielami życia.

„Kręte ścieżki” to opowieść, która dowodzi, że aby być prawdziwie wolnym, należy wybaczyć. Tego nauczył Alana Leszek – Polak, który okazał nieznajomemu wędrowcowi serce i przyjął go pod swój dach. Jego historia stała się dla Alana drogowskazem – czy podobny wpływ będą miały na niego panie ze Stowarzyszenia Czerwonych Kapeluszy? Czy uda im się wzbudzić w nim radość życia i czy ich wskazówki okażą się pomocne w obliczu nowej, przykrej dla Alana wiadomości?

Basia Lewandowska, Mariola Skrobańska – Kiedy to wreszcie nastąpi
Premiera: 30-04-2014

Dzięki portalowi poetyckiemu, na którym publikują swoje wiersze, między Elwirą i Stefanem
zaczyna rodzić się coś więcej. Oboje nie są na to przygotowani. Ona, mężatka, wiodąca spokojne, dostatnie życie u boku człowieka, którego, jak jej się wydaje, kocha. On, wdowiec, ciągle tęskniący za swoją zmarłą żoną. Ją wybudza poczucie niespełnienia, samotności, odkrycie w sobie wyższych potrzeb poza seksualnymi. Jego przebudzenie ma związek z długo tłumionymi w sobie potrzebami sfery erotycznej. Nieśmiała początkowo znajomość przeradza się w… No właśnie, w co?

Trudi Canavan – Złodziejska Magia. Prawo Milenium. Księga I
Premiera: 22-05-2014

  W świecie, w którym magia napędza rewolucję przemysłową, student archeologii, Tyen, odkopuje
  Tymczasem w krainie rządzonej przez kapłanów Rielle, córkę farbiarza, nauczono, że posługiwanie się magią oznacza okradanie aniołów. Wie jednak, że ma do tego talent, i że w mieście przebywa pewien zdeprawowany człowiek, który chętnie nauczy ją, jak się nią posługiwać – jeżeli tylko odważy się zaryzykować gniew aniołów.
  Nie wszystko jednak jest zgodne z przekonaniami, w jakich wychowano Tyena i Rielle. Ani natura magii, ani prawa ich krajów.
  A nawet ludzie, którym ufają.
księgę zwaną Vella, która posiada zdolność odczuwania. Vella ­- niegdyś młoda czarodziejka zajmująca się introligatorstwem – została zmieniona w pożyteczne narzędzie przez jednego z najpotężniejszych czarnoksiężników wszechczasów. Od tamtej chwili zbiera informacje, między innymi kluczowe wskazówki na temat katastrofy czekającej świat Tyena.

Unni Lindell – Słodka Śmierć
Premiera: 22-05-2014

Inspektor Cato Isaksen ma do rozwiązania trudną sprawę z własnego podwórka. Szef policji kryminalnej ulega wypadkowi, w śpiączce trafia do szpitala i umiera. Okazuje się jednak, że jego śmierć nie nastąpiła z powodu komplikacji powypadkowych. Cato bierze sobie do pomocy Marian Dahle, która była blisko zaprzyjaźniona z ofiarą. Szereg posunięć Marian staje się z czasem dość podejrzanych…
 

Colleen Hoover – Pułapka Uczuć
Premiera: 23-04-2014

Layken skończyła niedawno osiemnaście lat. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej niespodziewanie
Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że już pierwszy kontakt z sąsiedztwem z naprzeciwka zwiastuje poważne zmiany w rodzinnych relacjach. A to dopiero początek niezwykle emocjonalnej, momentami przezabawnej historii losów dwóch rodzin Cohen i Cooperów, w której nikt nie zdaje sobie sprawy, jak ich członkowie staną się sobie bliscy w obliczu śmiertelnej choroby i codziennych problemów.
straciła ojca. Wraz z kochającą matką i młodszym bratem postanawiają zostawić za sobą przeszłość w Teksasie, by rozpocząć nowe życie w Michigan. Sprzedają dom, pakują rodzinne pamiątki i wyruszają na północ. Każde z nich z innymi obawami i planami na dalszą przyszłość. Zarówno Lake, jak i Kel nie chcą porzucać szkoły, przyjaciół, wspomnień związanych z ulubionymi miejscami. Boją się tego, co ich czeka prawie dwa tysiące kilometrów od domu. Prawdziwego domu. Julia też się martwi. Mimo to stara się dodać otuchy swoim dzieciom i wesprzeć ich w najtrudniejszych chwilach.

Widzicie coś dla siebie? Chcielibyście przeczytać którąś z tych książek?

A na koniec, życzę Wam, moi Drodzy wesołych świąt Wielkiej Nocy, spędzonych w rodzinnym gronie, mokrego dyngusa (byle nie po książkach!) i smacznego jajka. Oczywiście życzę Wam również jak najwięcej nieprzespanych nocy z książką w rękach, kolejnych świetnych recenzji i jeszcze więcej czasu na czytanie! Niech Wasz książkoholizm pogłębia się z każdym dniem!

Kamil pisze #2 Obiecana relacja!

CAM00322
Kamil pisze #2
Obiecałem Wam, że w poniedziałek pojawi się relacja z konferencji „Między magią a religią. Sacrum w twórczości Tolkiena”. Totalny brak czasu przeszkodził mi w napisaniu od razu po wydarzeniu, ale teraz nadrabiam zaległości i coś nie coś o niej napiszę :)
Konferencja odbyła się 29 i 30 marca, w godzinach od 11 do 19. Przez cały ten czas mogliśmy słuchać prelekcji, wykładów eksperckich, brać udział w dyskusjach na przeróżne tematy związane z Tolkienem. Nie zabrakło rozmów o życiu Mistrza, pisaniu Władcy, Hobbita czy Sillmarilionu.

 Kwestie poruszane przez prelegentów były naprawdę przeróżne, i nie sposób ich wszystkich zapamiętać i wspomnieć o nich. Mimo, że pisałem, notowałem jak szalony, by przekazać Wam jak najwięcej, wypadek losowy sprawił, że nie mogłem wziąć udziału we wszystkich wykładach. Przedstawię Wam najciekawsze tematy i poruszane kwestie, na których byłem.
Pierwszym mini wykładem (wszystkie prelekcje trwały po 15minut) który mnie zainteresował był o możliwej ikonografii w uniwersum Tolkiena – Błękitnooki pan przyozdobiony szafirami i nieprzyjaciel w żelaznej koronie. Sakralna ikonografia tolkienowska. Przedstawienia Iluvatara i pomniejszych bogów w Śródziemiu jako tako nie ma, jednak pani Joanna, która przedstawiała swoja pracę, ukazał nam swoje pomysły, jakby te obrazy mogłyby wyglądać. Jedno co mnie niezmiernie ucieszyło, to sposób wypowiadania się prelegentki, mówiła z niezwykła pasją i zaangażowaniem, chętnie odpowiadała na wszystkie pytania, a zażarta dyskusja, która wywiązała się pod koniec panelu na długo pozostanie mi w pamięci.
Następnie udaliśmy się na wykład ekspercki dr hab. Dariusza Tabora CR Władca Pierścieni jako epos i apokalipsa. Ksiądz (tak, dr Tabor jest księdzem i zarówno historykiem sztuki) starał się odpowiedzieć na pytanie czy dzieło Tolkiena można uznać za powyższe gatunki. Jednoznacznie określił, że nie, jednak w samym Władcy można wyróżnić trzy różne eposy poszczególnych postaci: Froda, Aragorna i Gandalfa. Bardzo podobało mi się podsumowanie zaprezentowane przez doktora – apokalipsy we Władcy ciężko znaleźć, ale należy pamiętać, że Tolkien przeżył swoistą apokalipsę już za młodu, na froncie I Wojny Światowej.
Moim zdaniem lepszy i ciekawszy był dzień drugi, zainteresowanie ludzi wyraźnie wzrosło, pojawiło się kilka nowych twarzy, nie widzianych poprzedniego dnia. Pierwsze prelekcje spodobały by się nawet początkującym, dopiero zaznamiającymi się z twórczością Mistrza – chleb elfów czyli Lembas, wizerunek króla we  Władcy Pierścieni, mechanika magii, mity kobiecości. Świetna była dyskusja prowadzona przez wszystkich ekspertów, profesorów, doktorów, zorganizowana około godziny 15, Jeden czy wielu? Boskość w świecie Tolkiena. Starali się odpowiedzieć na postawione w tezie pytanie, jednak jak to zwykle bywa, każdy miał swoje zdanie, którego zażarcie bronił, a podekscytowanie udzieliło się nawet widowni ;)
Następne prelekcje były kwintesencją twórczości Mistrza – postaci maniczne w jego dziełach, motywy związków elfio-ludzkich, przedmioty magiczne, i oczywiście smoki. Pan Krzysztof Wojtyra próbował porównać Gandalfa do anioła z nauk świętego Tomasza z Akwinu, Pani Anna Łagan przyniosła ze sobą miniaturową wersję Smauga, i opowiadała o jego i innych smoków roli w Śródziemiu. Wszystko to było okraszone późniejszą długą dyskusją.
Wiem, że nie wszyscy interesują się Ardą, jej bogami, mitologią, Frodem i spółką, ale myślę, że warto przytaczać takie wydarzenia, przecież relacje nie muszą się pojawiać tylko z tych najsławniejszych. Wnioski jakie mi się nasunęły po konferencji wywołały, przynajmniej u mnie, szeroki uśmiech na twarzy. Wciąż są ludzie, którzy czytają i uwielbiają Tolkiena, jest ich całkiem sporo, są to nie tylko wykształceni profesorowie, magistrzy, którzy podchodzą do tego z naukowym zacięciem, ale i ludzie zwykli, fani, którzy poświęcili dużo czasu na zgłębianie tajemnic Śródziemia. Wszystko było bardzo dobrze opracowane, zorganizowane na wysokim poziomie. Ja na pewno wybiorę się za rok na to wydarzenie, może spotkam tam kogoś z Was?
Wszystkich zainteresowanych zapraszam na oficjalną stronę konferencji i na jej fanpage, gdzie będą publikowane zdjęcia, filmy, ale i także abstrakty prelegentów. 
Zapraszam! :)